Możesz przeczytać kilka grubych książek, obejrzeć dziesiątki webinarów, przeczytać setki artykułów w internecie, przewinąć tysiące postów w grupach na Facebooku (jak ja), ale i tak nie jesteś przygotowana na to, co wydarzy się po porodzie. Po prostu się nie da. Życie weryfikuje nasze wybory – również te wyprawkowe. Ktoś mógłby powiedzieć: “to tylko rzeczy”, ale uwierz mi… upierdliwe “tylko rzeczy” marnujące Twój czas, to nie jest coś, czego chcesz w swoim życiu, gdy wyzwaniem jest wygospodarowanie chwili na prysznic – zwłaszcza gdy w grę wchodzą trudne połogowe emocje.

Dziś będzie krótko i dobitnie (póki córeczka śpi 🙂 )

Kity:

Koszule do karmienia z guzikami

Nie ma nic gorszego od szarpania się odzieżą, gdy Twoje dziecko krzyczy z głodu. Nie wszystkie maluchy czekają na swoją kolej dziobania i wysyłają spokojnie “wczesne sygnały głodu” (ta faza trwa u mojej córki maksymalnie jakieś 10 sekund, zanim przejdzie w płacz). Jeśli tylko finanse Ci na to pozwolą wybierz wersję z napami, albo jeszcze lepiej: z suwakami. Z doświadczenia wiem, że napy (i guziki) mają to do siebie, że jeśli rodzicielstwo jest dla Ciebie nowością, to może zastać Cię biegąjącą w połogowym amoku po domu, w koszuli zapiętej maksymalnie na dwa guziki (napy) z kompletu – o ile w ogóle się zapniesz…

Wkładki hydrożelowe na brodawki

Wybrałam produkt Medeli. Dziś już bym tego nie kupiła z prostego powodu: po użyciu kompresów trzeba umyć piersi przed karmieniem. Strata czasu, gdy przy noworodku każda minuta jest ważna. W efekcie nie użyłam tego ani razu.

Chusteczki nawilżane

Jeśli chcesz, żeby Twoje dziecko krzyczało z zimna, to proszę bardzo – możesz śmiało tego używać. Nie wiem co sobie myślałam… Sama też nie podcierałabym się zimną chusteczką. Dopiero podgrzanie ich na kaloryferze pomogło. Szkoda fatygi: waciki i ciepła woda są dużo tańsze w eksploatacji i łatwiejsze w użyciu.

Nawilżacz powietrza

Konkretnie: Xiaomi SmartMi Evaporative Humidifier 2. Powiem wprost: szybko zarasta Pseudomonasem 😛 i śmierdzi, a jeśli nie masz zmywarki, to czyszczenie jest czasochłonne (i codzienne). Dobrze, że sezon grzewczy już się kończy. Liczę na to, że w przyszłym roku będę miała albo zmywarkę, albo więcej czasu, żeby regularnie myć ten drogi badziew.

Hity:

Miska higieniczna
Oto ona!

Najtaniej znalazłam u Mamy Ginekolog. 10 zł i tyle radości! Używam codziennie przy przewijaniu – jednej komory do czystej ciepłej wody, a do drugiej wrzucam brudne waciki. Nie wiem jak poradziłabym sobie bez niej.

Aspirator kataru

Kupiłam Sopelek 2+ i polecam go. Przydałby się już w szpitalu! Dzieciaczkom zdarzają się gile w nosie 🙂 To ulubiony sprzęt Taty – jako pierwszy zdecydował się na użycie tego ustrojstwa. Za pierwszym razem malutka się rozpłakała, ale dziś już wie, że nie dzieje jej się krzywda i nawet nie jęknie przy “zabiegu”.

Składana wanienka

Silikonowa, składana na płasko. Łatwa w czyszczeniu i zajmuje naprawdę mało miejsca, a przy tym naprawdę ładnie wygląda. Swoją kupiłam na Allegro za jakieś 130 złotych.

Łyżeczka z przyssawką
Nie pytajcie, dlaczego do zdjęcia nie postawiłam łyżeczek, które można postawić *facepalm*. Wczesne macierzyństwo ma to do siebie, że aktualnie średnio ogarniam rzeczy nie związane z dzieckiem.

Ten produkt nie znalazł się na mojej liście, a szkoda. Okazuje się, że prędzej niż później będziesz musiała podać dziecku jakieś krople. Obawiałam się trochę używania metalowej łyżeczki – dziecko macha bezładnie rączkami, może przez przypadek ją potrącić i nieszczęście gotowe. Wolałam coś miękkiego i tak właśnie znalazłam silikonowe łyżeczki z przyssawką. Jedną kupiłam w Akpolu, a drugą w Smyku. Są różne kolory i wersje. Dzięki przyssawce łyżeczka nie ma kontaktu z blatami – można ją wygodnie postawić.

Worki do sterylizacji w mikrofali

Też niespodzianka spoza mojej listy. Kupiłam te worki od Medeli. Trochę się zastanawiałam czy warto, ale dziś wiem, że nie poradziłabym sobie bez nich na dłuższą metę. Starczy zapakować i po 3 minutach mamy czysty sprzęt (części laktatora, smoczki, butelki). Nie trzeba niczego gotować, zalewać wrzątkiem… Te worki zmieniły moje życie na lepsze, ale nie pytajcie, czy używam ich tylko 20 razy. Niech Wam logika podpowie rozwiązanie.

Lampka InnoGio

Nie chciałam tego kupować. Omijam to, co modne. Niemniej… Złamałam się, kupiłam kota w Smyku na promocji i wiecie co? Ta lampka daje idealne światło w nocy, można ją przenieść wszędzie, ładuje się wygodnie przez USB, jest mięciutka, a moje dziecko ją uwielbia! Mogę zostawić małą z kotem i wyjść na chwilę z pokoju – to bezcenne! A jak córeczka podrośnie, to obsłuży ją ręką sama – starczy tylko pacnąć i zmienia się tryb świecenia.

Chwilowo to tyle. Lecę teraz poprawić artykuły wyprawkowe (część 1, część 2 i część 3), zanim ktoś się natnie tak, jak ja. Do następnego napisania!

Ten post ma 2 komentarzy

  1. Monika

    Chusteczki nawilżane sprawdzają się dopiero przy raczkującym dziecko. Przynajmniej tak wyszło u nas. A o workach do sterylizacji w mikrofali nawet nie wiedzialam.

    1. Zielona Czarodziejka

      Może starsze dziecko po prostu jest już bardziej oswojone ze swoim ciałem i różnymi wrażeniami? Moje pierwsze użycia chusteczek prosto z opakowania to był niestety niesamowity krzyk, mrożący krew w żyłach. Do dziś nie mam jaj, żeby spróbować ponownie bez grzania.

      Sterylizacja w workach trwa dosłownie 3 minuty. Rzeczy krótko są gorące, błyskawicznie odparowują do sucha. Super sprawa!

Dodaj komentarz

Zielona Czarodziejka

Wierzę w dobre intencje. Kocham zwierzęta i światło świec. Wbrew wszystkiemu nie straciłam zdolności do dziecięcego zachwytu. Ufam swojemu bogu, ale moim kościołem jest natura. Z mięs jem tylko ryby.