Mój drugi trymestr ciąży właśnie dobiega końca – i na szczęście jest nieporównywalnie lepszy od pierwszego. Przede wszystkim gdy ustąpiły mdłości – ja wróciłam do życia. Ten nowy okres nie jest jednak zupełnie pozbawiony problemów, dlatego stwierdziłam, że zbiorę je wszystkie tutaj i opowiem Ci co mi pomogło.

Zgaga i refluks

Ledwo się człowiek ucieszy, że już go nie mdli, a dopada go TO – palenie i przykre uczucie w przełyku, czasem wręcz ból w okolicy mostka. Albo okropny posmak w buzi.

Co pomogło?

  • Len mielony (cały), np. z Bio Planet, zalany ciepłą wodą. Zawsze wieczorem. W kryzysowych dniach po każdym posiłku.
  • Rennie – ostatnia deska ratunku, gdy już nic nie dawało ulgi. Używane zgodnie z ulotką jest bezpieczne w ciąży. Czasem pomagało tylko na godzinkę, ale to było akurat tyle, ile potrzebowałam żeby zasnąć spokojnie.

Co nie pomogło, ale może pomóc Tobie, bo każda z nas jest inna:

  • Mleko, zwłaszcza zimne – u mnie to była pomoc na 15 minut, a potem tylko gorzej.
  • Migdały – pomoc na 5 minut.
  • Ponownie: Pregna Vomi – znam osoby, które sobie chwaliły.

Ból brzucha

Mam tu na myśli tylko i wyłącznie bóle wzrostowe i spinanie podbrzusza wywołane przesadną aktywnością (w drugim trymestrze przybywa sił i człowiek wyrywa się do działania, ale ciało mówi temu stop)! Jeśli masz wątpliwości co do natury Twojego bólu, to koniecznie zapytaj lekarza (a nie internet) o zdanie.

Wiem, że większość lekarzy często zaleca w takim wypadku No Spę i odpoczynek, ale znam też kilku lekarzy o wybitnym dorobku, których takie szafowanie No Spą tylko irytuje (wspominają o braku dowodów skuteczności i problemach z napięciem mięśniowym u noworodków matek często zażywających ten lek). Ja zdecydowanie preferuję odpoczynek. Nawet i dwa dni w łóżku, jeśli trzeba. Ciąża rządzi się własnymi prawami i jeśli organizm mówi, że pora wyhamować, to po co brnąć w zaparte?

A jeśli już o brzuszku mówimy – powiem Ci to ja, bo mi nikt nie powiedział: on nie rośnie stopniowo. Rośnie skokowo. Wygląda to mniej więcej tak, że przez kilka – kilkanaście dni nie dzieje się nic, aż pewnego dnia masz uczucia napięcia i “zbyt małej ilości skóry”. No i dzień-dwa później, patrząc w lustro dopatrzysz się zwiększonych gabarytów.

Jeśli wierzysz w to, że smarowanie czymkolwiek uchroni Cię od rozstępów, a jeszcze nie zaczęłaś, to najwyższa pora. Na rynku znajdziesz mnóstwo produktów przeciw rozstępom (nie zapomnij poczytać co Sroka o... pisze na ich temat). Jeśli tak jak ja nie lubisz tłustych mazideł, opartych na oleju pozostaje Ci chyba tylko drogie serum Strialys.

Trądzik

Za radą Sroka o… uzbroiłam się w serum normalizujące Resibo. Nie wiem czy to ono (i maseczki z glinki z odrobiną oleju tamanu i hydrolatem lawendowym Oleiq) pomogło, czy też hormony wyrównały się na tyle, że trądzik mi względnie odpuścił. Pryszcze pojawiają się dalej, ale już tylko pojedyncze. Oby do porodu.

Ból kręgosłupa

Jeśli ból jest ostry, konieczny jest odpoczynek – gdy ostre objawy bólowe ustępują pora na… ćwiczenia! Trzeba się ruszać – byle z głową, ostrożnie, delikatnie. Dobrze jest chociaż pospacerować.

Ja za radą fizjoterapeutki zaopatrzyłam się w wielką (65 cm), gumową piłkę gimnastyczną, która posłuży mi pewnie aż do porodu. Niewielkim kosztem można rozluźnić mięśnie miednicy i lędźwi. Jeśli nie masz przeciwwskazań do ruchu, zwyrodnień itp. w internecie znajdziesz sporo ćwiczeń na piłce przeznaczonych dla kobiet w ciąży.

Jeśli masz chęć – może spróbuj jogi? Ja nie próbowałam (muszę bardzo uważać jak się ruszam, bo mam okropne problemy z kręgosłupem i stawem krzyżowo-biodrowym i wszystko konsultuję z fizjoterapeutką), ale wiem, że Małgorzata Mostowska (której medytacje uwielbiam i również polecam) ma w swoim repertuarze takie ćwiczenia. Zajrzyj na jej kanał.

Zapytaj swojego lekarza prowadzącego co sądzi o używaniu maty do akupresury w ciąży. Ja nie mogę, bo biorę leki przeciwzakrzepowe, ale znam dziewczyny którym lekarz pozwolił i które z powodzeniem z tego korzystają. Planuję taką matę kupić po ciąży. Zrobiłam już research i wiem, że 4fizjo oferuje dobrą jakość bez zdzierania portfela.

Dużo dziewczyn w ciąży chwali sobie też specjalne, duże poduszki do snu – np. w kształcie litery C, które odciążają kręgosłup. Może to coś dla Ciebie?

A jeśli już o spaniu mowa – nie daj sobie wmówić, że musisz koniecznie spać tylko na lewym boku. Przeczytaj, co Mama Ginekolog mówi na ten temat.

Psychika

Trzeci dzień chodzisz wściekła bez powodu? Płaczesz oglądając reklamy? Szlochasz przy vlogach parentingowych? Po prostu jest Ci smutno? Wszystko w porządku. To zupełnie normalne. Nie daj sobie wmówić, że powinnaś się cały czas cieszyć. Niczego nie “powinnaś”. Pozwól sobie być.

Daj sobie luz – postaw na relaks, na robienie tego, co akurat lubisz. Nie musi to mieć sensu, starczy, że sprawia przyjemność. Ja ostatnio zaczęłam sobie rysować.

Jeśli jesteś otwarta na medytację, relaksację – gorąco polecam, to robi dobrze na głowę. Możesz skorzystać z materiałów wspomnianej wyżej Małgorzaty Mostowskiej, lub innych filmów na YouTube, aplikacji na telefonie – albo po prostu sięgnij po książkę (np. Uważność. Trening pokonywania codziennych trudności lub książki Jon Kabat-Zinna). Nigdy nie jest za późno na nauczenie się uważności.

Może (skoro już masz po pierwszym trymestrze siłę) masz ochotę na wypełnienie pamiętnika ciąży? To może być w przyszłości fajna pamiątka dla Twojego dziecka.

O niektórych ciążowych dolegliwościach (bólu głowy, piersi, braku oddechu, bieganiu do toalety i senności) pisałam już z okazji pierwszego trymestru.

Polecam

Jeśli szukasz solidnej porcji wiedzy, to prócz książek (w dalszym ciągu chwalę sobie biblioteczkę Searsów – aktualnie czytam Księgę Dziecka, bo potrzebowałam dla spokoju ducha przeczytać jakąś instrukcję obsługi noworodka) polecam Ci webinary i filmy na YouTube. Pozwól, że przypomnę listę:

Sporo tych treści jest darmowych.

Jako, że z upływem czasu pewnie będzie wzrastało Twoje zainteresowanie kwestią porodu, to zwyczajnie dla poszerzenia wiedzy polecam Ci też zapoznać się z takimi pojęciami jak hipnoporód (które nie oznacza wcale odjechanej hipnozy, tylko techniki relaksacji w czasie porodu, które mają na celu usprawnić jego przebieg i przywrócić kobiecie poczucie sprawczości w tym procesie). Informacje znajdziesz na stronach takich jak:

Jeśli tak jak ja chcesz już wiedzieć zawczasu wszystko o wszystkim przydadzą Ci się jeszcze linki do:

  • Strona Rodzić po ludzku – Strona na której dowiesz się o swoich prawach i aktualnych zaleceniach, jeśli chodzi o opiekę okołoporodową.
  • https://gdzierodzic.info/ – Wyszukiwarka szpitali, położnych, szkół rodzenia. Statystyki dotyczące opieki w szpitalu, opinie dziewczyn, które już rodziły. Wybierz najlepszy szpital dla siebie!
  • Aktualny standard opieki okołoporodowej. Jeśli jeszcze go nie przeczytałaś, to najwyższy czas. Nie zapomnij przycisnąć swojego lekarza prowadzącego, jeśli zapomniał zlecić Ci jakichś badań 😛
  • Mama prawniczka. Dużo o prawie pracy.
  • Hafija. Blog o karmieniu piersią.
  • Mataja. Wartościowy blog na temat ciąży i macierzyństwa.

I przypominam tylko o:

  • Mama Ginekolog – zanim o swoich objawach lub wynikach badań przeczytasz gdzieś indziej w internecie, to poprzestań na tej stronie.
  • Pan Tabletka – doradca w kwestii zakupów w aptece.

***

Do zobaczenia w trzecim trymestrze 🙂

<3

Dodaj komentarz

Zielona Czarodziejka

Wierzę w dobre intencje. Kocham zwierzęta i światło świec. Wbrew wszystkiemu nie straciłam zdolności do dziecięcego zachwytu. Ufam swojemu bogu, ale moim kościołem jest natura. Z mięs jem tylko ryby.