Do produkcji olejku lawendowego wykorzystywane są kwiaty różnych odmian lawendy. Najpowszechniejszym (i najbezpieczniejszym w stosowaniu) jest olejek uzyskany z kwiatów odmiany Lawendy wąskolistnej – inaczej lawendy lekarskiej (Lavandula angustifolia). Ważne: zawsze sprawdzaj podane nazwy łacińskie na opakowaniach swoich olejków i kosmetyków! Np. Lawenda hiszpańska (Lavandula stoechas) nie jest już tak bezpieczna jak lekarska, z uwagi na większą zawartość kamfory, która w wysokich dawkach jest neurotoksyną.

Olejek lawendowy jest jednym z najbezpieczniejszych olejków eterycznych i najpopularniejszym olejkiem stosowanym w aromaterapii. W skład olejku wchodzą takie substancje, jak: linalol i jego estry z kwasem octowym (działający na układ nerwowy – aż 40%), flawonoidy, garbniki, związki triterpenowe, kumaryny, fitosterole, kwasy fenolowe i związki mineralne – geraniol (to ten odstraszający komary i mole!), pinen, terpineol, borneol, cyneol i furfurol.

Właściwości:

– łagodzi stany napięcia nerwowego

– ułatwia zasypianie

– pomaga w bólach głowy

– działa rozkurczowo (na mięśnie gładkie)

– pomaga w problemach trawiennych i wzdęciach (zwiększa wydzielanie soku żołądkowego i żółci)

– ma właściwości antyseptyczne

– odstrasza komary, mole i inne insekty… i podobno też koty, ale wcale tego nie zauważyłam 🙂

– pomaga w bólach: reumatycznych, gośćcowych, nerwobólach, przy urazach i kontuzjach

Zastosowanie:

– kąpiele

– inhalacje

– zewnętrzne (na skórę)

– aromaterapia

Olejek lawendowy jest jednym z niewielu olejków, które nie wymagają rozcieńczania przed naniesieniem na skórę.

Kwiat lawendy (oprócz tego, że jest źródłem olejku) może posłużyć do przygotowania naparu, nalewek (do picia i przeciwbólowych wcierek), hydrolatu… Gorzkawe listki lawendy są czasem używane jako przyprawa.

Środki ostrożności:

Jak każdy olejek eteryczny – może wywołać reakcję alergiczną, więc warto wykonać test skórny. Ponadto, nie powinien być stosowany przez kobiety w ciąży (szczególnie w pierwszym trymestrze – jeśli chcesz go użyć później porozmawiaj najpierw z lekarzem!).

Osobiste doświadczenia:

To mój ulubiony olejek eteryczny. Uwielbiam go w wersji solo, ale szczególnie przypadł mi do gustu w optymistycznym połączeniu z zapachem cytrusów (pomarańcza, mandarynka, grejpfrut, bergamotka) – jakby słońce zajrzało wprost do mojego domu 🙂 W kominku czy świecy postawionej przy łóżku (Biosensual Uspokaja ♥) sprawdza się równie dobrze. Mam w bliskich planach produkcję własnych świec sojowych na użytek domowy – niedługo zobaczymy jak dobrze mi pójdzie.

Krople olejeku lawendowego wtarta w nadgarstki łagodzi napięcie, pomaga się zrelaksować i zasnąć.

Hydrolat lawendowy uspokaja wymagającą, mieszaną cerę. Nie wolno jednak z nim przesadzić, bo o ile tłustej strefie T to nie zaszkodzi (a wręcz pomoże), to już delikatne policzki przesuszy. Stosuję go wtedy, kiedy moja skóra potrzebuje sygnału “stop”, żeby znowu nie zaczynać prób świecenia 🙂 Hydrolat można wykonać samemu (kiedyś o tym napiszę), ale z braku laku wystarczy oczywiście dostępny w drogeriach hydrolat lawendowy Oleiq, polskiej firmy Sylveco.

Preparaty z olejem lawendowym (także w połączeniu z rozmarynowym) zapobiegają przetłuszczaniu skóry głowy – a wiemy jest bardzo jest to istotne zwłaszcza przy pielęgnacji długich włosów. Z całego serca polecam wzmacniający olej do włosów polskiej manufaktury Iossi rozmaryn i lawenda.

Napar z lawendy działa wyciszająco i pomaga w zasypianiu. Ten sam napar w połączeniu z melisą i rumiankiem łagodzi skurcze menstruacyjne.

Kwiat lawendy (kandyzowany) jest pyszny… z czekoladą!

Czekolada z lawendą
mmmm!

Lubię też lemoniadę lawendową. Przepis wkrótce.

Ciekawe linki:

Aromaterapia z użyciem olejku lawendowego w badaniach klinicznych – potwierdzone łagodzenie niepokoju pacjentów poddawanych zabiegom, poprawa jakości snu, dobroczynne działanie w okresie połogu, a także zastosowanie w ograniczeniu objawów zespołu niespokojnych nóg i uderzeń gorąca w okresie menopauzy.

PAMIĘTAJ

Aromaterapia, czy użycie ziół nigdy nie zastąpi leczenia – żaden z moich wpisów nie może być traktowany jako porada lekarska!


Uprawa lawendy na własny użytek to już osobny temat, do którego zapraszam tutaj.

A o kandyzowaniu kwiatów przeczytasz tutaj.

Dodaj komentarz

Zielona Czarodziejka

Wierzę w dobre intencje. Kocham zwierzęta i światło świec. Wbrew wszystkiemu nie straciłam zdolności do dziecięcego zachwytu. Ufam swojemu bogu, ale moim kościołem jest natura. Z mięs jem tylko ryby.