Pamiętam, co pisałam. Szybkie przepisy na pieczywo nie są dobre. Owszem: nic nie przebija tradycyjnej, cierpliwej w wyrastaniu białej buły. Dziś jednak mam dla Was szybki i prosty przepis na codzienne pieczywo, który nie jest bublem. Nie kupuję już w piekarni – bułki stamtąd są drogie i zwyczajnie niedobre, a ten przepis jest na tyle dobry i mało uciążliwy w wykonaniu, że pieczenie jest właściwie przyjemnością, a nie codzienną udręką. Gdy już się wprawicie polecam wykonanie podwójnej porcji – 12 bułek starczy na dłużej.

Składniki:
  • 400 g mąki typ 500 (to kluczowe – inaczej proporcja w stosunku do wody się zmieni!)
  • 25 g drożdży (lub 7 g drożdży sypkich)
  • 280 ml wody
  • 6 g soli
Przygotowanie:

Do mąki w misce dodajemy sól, drożdże i wodę. Całość dokładnie mieszamy i wyrabiamy ręką lub łyżką. Powinna wyjść klejąca się do rąk/łyżki masa, przy czym łyżka/ręka powinna “chodzić” w niej ze sporym oporem. Taki klajster. Przykrywamy go folią i odstawiamy na pół godziny.

Po wyrośnięciu wykładamy masę z miski na blachę piekarnika, pokrytą papierem do pieczenia i posypaną mąką. Ręce również nią oprószamy. Formujemy podłużny “chlebek”, który dzielimy na sześć części. Z podzielonego ciasta formujemy spłaszczone kulki. Układamy je luźno na blasze.

Tak, całość się będzie lepić do rąk. Nie zrażajcie się. W razie kłopotów z odklejeniem się od ciasta podsypcie trochę mąką (byle nie przesadzić).

Zostawiamy bułki do wyrastania na 10 minut i odpalamy piekarnik. Po wyrośnięciu można na bułkach wykonać ozdobne cięcia (wpół, lub na cztery, w zależności od upodobań).

Pieczenie:

180 stopni, 12 minut+ (w zależności od preferowanego wypieczenia). Uwaga: to, że bułka wygląda na białą wcale nie znaczy, że nie jest już dobra.

Oto bułki!
Efekt?

Dobre w smaku, nie zbite, miękkie w środku – szybkie bułki, które nadają się do jedzenia długo po upieczeniu. Smacznego!

***

Jeśli masz dwa dni na robienie porządnych, staroświeckich bułek to zobacz przepis na Tradycyjne bułki pszenne.

Dodaj komentarz

Zielona Czarodziejka

Wierzę w dobre intencje. Kocham zwierzęta i światło świec. Wbrew wszystkiemu nie straciłam zdolności do dziecięcego zachwytu. Ufam swojemu bogu, ale moim kościołem jest natura. Z mięs jem tylko ryby.